Dzielnica Bijlmer w Amsterdamie przykładem blokowiska

Lata sześćdziesiąte dla dzielnicy Amsterdamu Bijlmer były bardzo szczęśliwym okresem. W tym czasie właśnie ta dzielnica była dzielnicą, która rozwijała się bardzo szybko. To był ten czas, kiedy rozpoczęto budowę osiedla. Było to bardzo wyjątkowe osiedle. Budynki, bowiem były bardzo długie ii wysokie. Oprócz tego zostały ustawione zygzakowato. Na samym początku ta dzielnica z tym wyjątkowym osiedlem były chętnie zamieszkiwane przez niższą klasę średnią. Jednak wzbogacający się Holendrzy zaczęli szukać lepszych miejsc do zamieszkania, a te warunki tam oferowane przestały im wystarczać. Najgorsze zaczęło się dziać na osiedlu, jednak w 1975 roku, kiedy to po ogłoszeniu przez Surinam, byłej kolonii Holandii niepodległości. Rozpoczął się wówczas exodus. Setki tysięcy mieszkańców tego kraju przyjechało do Holandii w poszukiwaniu lepszego życia i pracy i właśnie ci emigranci zamieszkali na osiedlu w Bijlmer. W latach osiemdziesiątych zaczęły na osiedlu grasować gangi. Było to miejsce, które Holendrzy unikali z daleka. W 1992 roku Boeing spadł na dzielnicę i uderzył w jeden z bloków. Stało się to bodźcem do rewitalizacji terenu. Część dużych budynków wyburzono. Resztę wyremontowano dobudowując niskie budynki mieszkaniowe oraz dużo usługowych. Dzisiaj z zadowoleniem mieszka tutaj sto tysięcy ludzi. Projekt rewitalizacji był największym i zakończonym z sukcesem w Europie.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witaj na moim serwisie! Jestem architektem wnętrz z pasji i zawodu. Prowadzenie bloga to moja pasja. Zamieszczam tutaj wiele artykułów dotyczących aranżacji pomieszczeń. Jeśli podoba Ci się tematyka bloga to zapraszam do zostania moim czytelnikiem na dłużej!